Będzie kolejna ofiara linczu mediów podjudzanych przez "Gazetę Wyborczą"?! Na muszce liberalno-lewicowych mediów kandydat PiS do Senatu z Opolszczyzny i b. burmistrz Nysy Janusz Sanocki!

Wyrywając z kontekstu wypowiedź Janusza Sanockiego, media głównego nurtu usiłują wmówić nam, że Sanocki chwali władze Białorusi. Tymczasem polityk powiedział zupełnie co innego. Sam Janusza Sanocki mówi:

"Pokazywałem jedynie, że Polska pod rządami PO niezbyt odbiega od tamtejszego modelu. Jeśli chodzi o przestrzeganie praw człowieka pod rządami PO sytuacja nie jest o wiele lepsza niż na Białorusi."

A chodziło m.in. o nagłaśnianie skandalicznych dezycji tzw. "polskiego wymiaru sprawiedliwości" czyli sądów i prokuratur! Jak widać ten, kto ma odwagę powiedzieć prawdę o patologiach władzy nie może czuć się bezkarny. Sitwa mu zawsze da w kość! I tak zapewne jest z Januszem Sanockim, bezpartyjnym samorządowcem, który kandyduje z poparciem PiS do Senatu w okręgu obejmującym zachodnią część województwa opolskiego, powiaty: nyski, kluczborski, namysłowski, prudnicki i brzeski.

Sanocki całym swoim życiem udowodnił, że jest człowiekiem odważnym, który nie boi się walczyć o wolność i prawdę. Polityk, urodzony w 1954 to bowiem legenda opolskiej Solidarności. Już rok po ukończeniu studiów na AGH został jednym z przywódców opozycji antykomunistycznej w Nysie. Za działalność w Solidarności władze PRL internowały go w okresie stanu wojnnego, a potem aresztowały i na wiele miesięcy umieściły w więzieniu.

Sanocki cały czas działał jednak w podziemiu. Inicjował budowanie niejawnych struktur Solidarności na Śląsku Opolskim. Ze  związku odszedł w 1989 roku.

Potem tworzył w Nysie Komitet Obywatelski. Krótko należał do KLD. Potem do UPR. Następnie porzucił partyjną politykę i stanął na czele lokalnego ugrupowania Liga Nyska. Od 1995 działał w Ruchu Obywatelskim na rzecz JOW. Od 1998 do 2001 był burmistrzem Nysy, potem członkiem zarządu powiatu nyskiego.

W 2008 prowadził protest głodowy przeciwko bezprawiu sędziów i prokuratorów. Następnie zainicjował zbieranie podpisów pod wnioskiem o referendum ws. wprowadzenia kadencyjności sędziów, wprowadzenia JOW do Sejmu oraz prezydenckiego systemu rządów.

Za działalność na rzecz przemian demokratycznych w Polsce otrzymał Srebrny Krzyż Zasługi!

Jak można więc insynuować, że człowiek, który wiele lat spędził na walce z reżimem komunistycznym w Polsce i który był za to prześladowany poprzez m.in. umieszczenie w PRL-owskim więzieniu, a teraz walczy o dalszą demokratyzację w wymiarze sprawiedliwości i systemie wyborczym, może bronić reżimu w innym państwie?!

Dla "Gazety Wyborczej" i ludzi o podobnej moralności nie ma to oczywiście żadnego znaczenia! Oni widzą w Sanockim jedynie groźnego rywala, przeciwnika, który nie przejmuje się polityczną poprawnością i wali w to, co uważa za niewłaściwe! A więc kogoś, kogo trzeba zniszczyć!

Oto bowiem Sanocki był jedynym, który miał odwagę wystąpić przeciw pupilowi mediów głównego nurtu Jerzemu Owsiakowi, organizując z pomocą środowisk katolickich konkurencyjną dla WOŚP zbiórkę "Nysa Dzieciom", z której dochód przeznaczono na pomoc dla dzieci w tym mieście.

I to właśnie ta odwaga sprawia, że Janusz Sanocki stanowi zagrożenie dla patologicznych układów! I dlatego salon chce go zniczyć! I właśnie dlatego PiS nie może znów ulec sitwie i musi dalej popierać kandydaturę Janusza Sanockiego!

Poświęcenie prof. Ryszarda Bendera przyniosło skutek - taki jak przewidziałem - kolejne wściekłe ataki na kolejnych polityków PiS zagrażających elitom III RP! Polityka ustępstw nie działa! Tu trzeba być twardym i nie ustępować!

Warto zobaczyć też:

http://www.youtube.com/user/JanuszSanocki

http://www.encyklopedia-solidarnosci.pl/wiki/index.php?title=Janusz_Antoni_Sanocki